Kruche gatunki ad

Niestety, dla nas, czytelników, Thomas opublikował swoją ostatnią kolumnę ( On Smell ) w numerze z 27 marca 1980 roku. Ale na szczęście dla ogółu, te 38 klejnotów pojawiły się w Lives of a Cell (New York: Viking Press, 1974) i The Medusa and the Snail (New York: Viking Press, 1979), dwóch książkach, których szerokie uznanie i popularność były w pełni usprawiedliwiony. Kolejne trzy kolekcje treściwych i często głębokich esejów, a teraz mamy przed sobą szósty w tej niezwykłej serii Kruche gatunek , w której Thomas obnaża swoje wątpliwości i optymizm co do zawodu medycyny, a także stanu świat. Z pewnością trafi na wyczulony akord u tych, którzy, jak sam mówi, znajdują się po złej stronie 50 , ale jego przesłanie powinno być również słyszane przez osoby po właściwej stronie tego wieku: Dylemat współczesnej medycyny, i główną wadą edukacji medycznej, a przede wszystkim treningu stażystów – pisze – jest nieodparta chęć zrobienia czegoś, czegokolwiek, czego oczekują pacjenci i zbyt często zgadzają się na to lekarze, twarz ignorancji i, prawdę mówiąc, ignorancja obfituje w bloki precyzyjnej wiedzy naukowej wprowadzonej do medycyny w ostatnich latach.
Thomas martwi się przesuwaniem przez technologię klasycznego stosunku lekarz-pacjent i tradycyjną rolą nauczania przy łóżku ( Wszyscy, nawet odwiedzający, wydaje się być spragniony czasu ); jest elokwentny wobec sił ewolucji ( Kiedy następnym razem poczujesz mroźne nadejście, zastanów się nad możliwością, że dajesz niewielki impuls do ewolucji ); i jest przekonany o biologicznej konieczności przyjemności ( gdyby nie przyśrodkowy pakiet przedmózgowia i wiadomości przenoszone wzdłuż jego włókien, czymkolwiek są, nigdy nie moglibyśmy stać się gatunkiem, na którym mamy nadzieję być ). Ma wiele do powiedzenia na temat AIDS, narkomanii i problemów związanych ze starzeniem się. Dla Thomasa, piszącego w latach siedemdziesiątych i tak dostosowanego do prymatu intelektu, choroba Alzheimera stanowi największą ze wszystkich możliwości dla nauk medycznych w poprawie ludzkiej kondycji .
Niezależnie od tego, czy zgadzasz się punkt po punkcie z Thomasem, to masz do czynienia z literackim traktowaniem, oświeceniem na szerokim froncie i perspektywą, którą niewielu innych może odważyć: Nie ma wątpliwości, że nasze zdrowie poprawiło się spektakularnie w w ubiegłym stuleciu, ale istnieje spór o to, jak do tego doszło, jedno wydaje się pewne: nie stało się tak z powodu medycyny, nauk medycznych czy obecności lekarzy . Wymagane są delikatne gatunki. Należy do torby każdego studenta medycyny i nocnego stolika każdego lekarza.
Robert S. Schwartz, MD

[hasła pokrewne: niewydolność jajników, ilu jest lekarzy w polsce, dyżury aptek polkowice ]